Z poezją i muzyką w plenerze I

Latem imprezy literackie przenoszą się w plener, oczywiście jeśli pogoda na to pozwoli, bo czasem kapryśna aura zmusza organizatorów do zmiany planów.
Będzie o dwóch wydarzeniach, którym patronowaliśmy i w których brali udział członkowie naszego łódzkiego oddziału. Niestety wakacje już się kończą, więc warto powspominać te literackie chwile.
W czerwcu, czyli jeszcze na moment przed wakacjami, łódzcy poeci (i nie tylko łódzcy, bo także z Sieradza i ze Zduńskiej Woli) wraz z Fabryką Snów wybrali się na pieszą wędrówkę z Łęczycy do Tumu i z powrotem. Cała akcja została nazwana: „Pociąg do literatury”, wystartowaliśmy z dworca Łódź Kaliska, akurat tego dnia Łódzka Kolej Aglomeracyjna inaugurowała połączenie na trasie Łódź Kaliska-Kutno, i można było się poczęstować tortem. Wraz z tortem pasażerowie mogli „poczęstować się” naszymi wierszami. W pociągu, w którym zresztą podróżowało bardzo wielu łodzian, czytaliśmy przygotowane wcześniej utwory, a także pomagaliśmy w śpiewaniu kolegom z Fabryki Snów. Zatem była to iście literacko-muzyczna podróż. Współpasażerowie byli mile zaskoczeni, gdyż na pewno wcześniej w takim literackim happeningu nie uczestniczyli, śmiali się z fraszek, słuchali naszych krótszy i dłuższych wierszy, próbowali wraz z nami śpiewać. Wszyscy chętni otrzymali także nasze utwory. Był to naprawdę bardzo wesoły pociąg, a podróż szybko minęła, a może aż za szybko.
Później już „na nóżkach” powędrowaliśmy przez miasto, przez park, a potem ścieżką przez zielone o tej porze roku pola oraz łąki do Tumu. Z daleka widzieliśmy potężne mury i wieże romańskiej archikolegiaty, rosnące z każdym naszym krokiem, jej bryła górowała nad całą okolicą. Niektórzy „poczuli w nogach” przebyte kilometry, słońce też mocno przygrzewało. Zwiedziliśmy skansen w Kwiatkówku, gdzie szczególnie okazale prezentował się wiatrak, na dłuższy zaś odpoczynek i obiad zatrzymaliśmy się w oberży pod Tumem. W drodze powrotnej zobaczyliśmy porośnięte trawami piastowskie grodzisko oraz przy dźwiękach gitar pośpiewaliśmy trochę na dworcu w Łęczycy tuż przed odjazdem pociągu.
Mam nadzieję, że nasi współpasażerowie polubili choć odrobinę poezję i mają jeszcze gdzieś w kieszeniach nasze wiersze, a w głowach nadal im brzmią literackie piosenki Fabryki Snów.

cdn.

Magdalena Cybulska

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s