O promowaniu poezji, literatach i osobistych wierszach – spotkanie z Łucją Dudzińską

Dzisiaj poeci najczęściej poznają się za pomocą Facebooka i innych portali społecznościowych a także portali literackich, na których publikują i komentują wiersze. Czasem bywa jednak inaczej. Łucję Dudzińską po raz pierwszy spotkałam w 2014 roku, w Łodzi, Łucja wraz z Markiem Czuku prowadzili wtedy spotkanie łódzkich poetów, a jego bohaterami byli: pisząca ten tekst, Daniele Zajączkowska, Barbara Kowalska oraz Kacper Płus. Wtedy również usłyszałam o Grupie Literycznej NA KRECHĘ, której Łucja Dudzińska jest założycielką. Zastanawiałam się też długo dlaczego Grupa Literyczna i dlaczego NA KRECHĘ? Na to pytanie Łucja Dudzińska odpowiedziała łódzkiej publiczności podczas marcowego Katamaranu Literackiego, którego była gościem. Grupa Literyczna czyli literacko-artystyczna, bo miała skupiać ludzi zajmujących się różnymi dziedzinami sztuki, a NA KRECHĘ, bo jak wiadomo na literaturę, a w szczególności na poezję wciąż brakuje pieniędzy w państwowym budżecie. Należy też podkreślić, że jest to grupa ogólnopolska. Kolejne dwie inicjatywy z których Łucja Dudzińska jest znana w środowisku literackim to: Anty-Walentynki Na Krechę (poeci rozdają wtedy pocztówki, które są kompilacją wierszy, grafik, obrazów oraz zdjęć) oraz WierszYstawka artystyczna.

Łucja Dudzińska jest bardzo żywiołową osobą z wieloma pomysłami dotyczącymi propagowania literatury. Prowadzi spotkania literackie, redaguje książki, pomaga młodym poetom zadebiutować, a także wydaje własne tomiki poetyckie. Kilka lat temu dostała propozycje współpracy z poznańskim oddziałem Związku Literatów Polskich poprowadzenia Klubu Młodego Literata.  Jak sama powiedziała na spotkaniu chciała stworzyć grupę literacką, która byłaby „ponad podziałami”, promowałaby twórców oraz dokonywała pewnej syntezy sztuk. Jak wiemy w polskim środowisku literackim jest wiele grup i grupek, które często nie żyją ze sobą w pokojowej atmosferze, a „podziały” między nimi, może na pierwszy rzut oka niewidoczne, jednak istnieją.

Bohaterka katamaranowego wieczoru długo pisała do szuflady, po raz pierwszy zdecydowała się pokazać innym swoje wierszy na portalu społecznościowym Nasza Klasa, potem drukowała na portalach literackich. Jej debiutancka książka ukazała się w 2013 roku, obecnie jest autorką czterech książek: „Membrana. Cyrkulacje”, „z mandragory”, „OB-krew i woda”, „ Tupanie. Ze sobą po drodze”. Poezja stanowi dla niej swoiste „katharsis”, jest próbą oczyszczenia z pewnych złych emocji i wspomnień. W Łodzi poetka czytała swoje bardzo osobiste wiersze dotyczące dzieciństwa.

Łucja Dudzińska często bywa w naszym mieście, w zeszłym roku prowadziła Hyde Park w Niebostanie podczas którego każdy mógł przeczytać swój wiersz. Była to bardzo ciekawa inicjatywa, odmienna od spotkań autorskich.

Łucja popularyzuje czytelnictwo poezji różnymi metodami i drogami, to bardzo trudne we współczesnym „mało lirycznym” świecie, ale sądzę, że na tym polu odniosła już spore sukcesy.

Magdalena Cybulska

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s